Geoblog.pl    matysek    Podróże    Bałkany + Grecja i Turcja    Magiczna Kapadocja!
Zwiń mapę
2010
11
lip

Magiczna Kapadocja!

 
Turcja
Turcja, Göreme
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2301 km
 
Noc nie była spokojna. Za każdym razem jak tylko ktoś chodził, czy było jakieś zwierze, nawet kilometr dalej, nasze psy wyły i szczekały, że spać nie można było. Albo zasypiamy i się budzimy po chwili. Gdy już jakiś sen nas łapie słychać wielki huk i hałas… To balony. Nad Kapadocją, o świcie pojawia się kilkadziesiąt balonów, gdzie turyści mogą podziwiać całą okolicę z góry. Widok nieziemski mają. A my nie mamy snu. Jest już jasno. Co jakiś czas znów zasypiamy i znów się budzimy. Koło 8 nad ranem usłyszeliśmy jakieś kroki. Nasze psy już sobie gdzieś poszły, a widok kolesia u nas na górze, obok plecaka trochę zaniepokoił. Podniosłem głowę a koleś od razu sobie poszedł. Parę minut później widziałem go z naszego okienka po drugiej stronie, jak się okazało był przewodnikiem i chodził z grupą francuzów po jaskiniach. Śpimy dalej gdzieś do 10. Jesteśmy brudni i zmęczeni. Pakujemy rzeczy i idziemy na dół. Zakochujemy się w Kapadocji. Widoki są nieziemskie! Schodzimy na dół do wioski. Tam same bary, restauracje i biura podróży. W jednym z nich zostawiamy plecak. Myjemy się w kawiarni i uderzamy pochodzić po okolicy. Jest gorąco! Ponad 40 stopni, zero wiatru, cienia. Jak na pustyni. Jest dużo goręcej niż w miastach nadmorskich…
Łazimy po skałach, jaskiniach, domkach. Pijemy litry wody. Za 20 TR wchodzimy do skansenu. W sumie nic specjalnego. Domki takie same jak w okolicy, no plus 2 świątynie. Chodzimy tak do wieczora. Decydujemy się nie zostawać tu na noc, kupujemy bilet na 19 do Izmiru…
W autobusie jak zawsze to samo. Kawka, herbatka, ciasteczko plus woda czy tam cola. I tak co jakiś czas. Gdyby nie fakt, że nasz kierowca chyba zasnął w czasie jazdy (w środku nocy słychać było krzyk ludzi w autobusie i nagły zwrot kierunku jazdy) można by powiedzieć, że podróż jak każda inna…
Aaa, jeszcze jedno. Jako, że jechaliśmy w niedziele kierowca włączył w czasie jazdy mecz finałowy Hiszpanów z Holendrami. To nam się podobało!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (11)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
matysek
Mateusz =)
zwiedził 1.5% świata (3 państwa)
Zasoby: 14 wpisów14 0 komentarzy0 81 zdjęć81 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
02.07.2010 - 14.07.2010